Brytyjski ośrodek analityczny Royal United Services Institute (RUSI) uważa, że Wielka Brytania powinna powrócić do stosowania wyłącznie prawa wojennego i nie dopuścić do ingerencji sądów praw człowieka w prowadzenie operacji zagranicznych.
Byli brytyjscy dowódcy wielokrotnie wyrażali zaniepokojenie sposobem użycia siły militarnej oraz narastającą niepewnością w zakresie prawa wojennego. W liście opublikowanym w gazecie The Times w listopadzie 2025 roku dziewięciu byłych czterogwiazdkowych generałów ostrzegło:
„Dziś każdy żołnierz brytyjskich sił zbrojnych znajdujący się w strefie działań bojowych musi brać pod uwagę nie tylko przeciwnika przed sobą, ale również prawnika za plecami… Strach przed tym, że legalne działania mogą zostać później uznane za nielegalne, paraliżuje proces podejmowania decyzji, wypacza zasady prowadzenia działań bojowych i ogranicza inicjatywę”.
Zdaniem autorów główny problem polega na tym, że brytyjscy żołnierze uczestniczący w konfliktach zagranicznych jednocześnie podlegają normom międzynarodowego prawa humanitarnego oraz przepisom dotyczącym praw człowieka. W części przypadków najwyższą instancją pozostaje European Court of Human Rights (EKPCz).
Dodatkowym utrudnieniem jest uczestnictwo Wielkiej Brytanii w International Criminal Court (MTK). W latach 2014–2020 trybunał prowadził dochodzenie dotyczące domniemanych przestępstw brytyjskich żołnierzy wobec zatrzymanych w Iraku w okresie od 2003 do 2008 roku.
Według RUSI odbudowa zaufania do brytyjskiego systemu dowodzenia jest możliwa tylko w jeden sposób: poprzez wyłączenie kwestii prowadzenia wojny spod jurysdykcji sądów międzynarodowych i przekazanie ich całkowicie pod brytyjski system prawny oparty na prawie konfliktów zbrojnych. Osiągnięcie tego celu miałoby być możliwe wyłącznie poprzez całkowite wycofanie się Wielkiej Brytanii z EKPCz i MTK.
https://www.rusi.org/explore-our-research/publications/commentary/military-action-under-lawfare-conflicting-codes-impede-decisions